W ostatnim tygodniu przed Bożym Narodzeniem chodziłem z Żoną na rekolekcje do Dominikanów. Tak się złożyło, że z tego czasu najbardziej do serca przemówiła mi nie sama nauka (choć była bardzo dobra), ale modlitwa wypowiedziana przez księdza w czasie Mszy św.: " On pozwala nam z radością przygotować się * na święta Jego Narodzenia, * aby gdy przyjdzie, * znalazł nas czuwających na modlitwie * i pełnych wdzięczności." Zwrot "pełni wdzięczności" utkwił mi szczególnie w głowie. Chciałbym, żeby Pan, gdy przyjdzie, czy to w czasie końca świata, czy też w chwili mojej śmierci zastał mnie "pełnego wdzięczności". Wniosek z tego, że w czasie Mszy św. nie tylko Słowo, nie tylko kazanie, ale same teksty modlitw mogą mieć dla nas bardzo cenne wskazówki. Dobrego świętowania Bożego Narodzenia! Ps. Dziękuję mojej Żonie za zmotywowanie mnie do napisania kolejnego wpisu jeszcze w 2018 roku:) Fot. Shutterstock